Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Skowronek z miasteczka Jura K-Cz. Mam przejechane 114059.33 kilometrów w tym 30881.04 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.54 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 580208 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Skowronek.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2024

Dystans całkowity:571.80 km (w terenie 385.00 km; 67.33%)
Czas w ruchu:33:11
Średnia prędkość:17.23 km/h
Maksymalna prędkość:43.00 km/h
Suma podjazdów:3392 m
Liczba aktywności:9
Średnio na aktywność:63.53 km i 3h 41m
Więcej statystyk
  • DST 41.93km
  • Teren 30.00km
  • Czas 02:18
  • VAVG 18.23km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Podjazdy 126m
  • Sprzęt Cube
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dębowiec

Niedziela, 29 września 2024 · dodano: 29.12.2024 | Komentarze 0


Kategoria 0-50 km


  • DST 30.16km
  • Teren 25.00km
  • Czas 01:34
  • VAVG 19.25km/h
  • VMAX 37.00km/h
  • Podjazdy 205m
  • Sprzęt Cube
  • Aktywność Jazda na rowerze

Janów

Środa, 25 września 2024 · dodano: 29.12.2024 | Komentarze 0

Do pracy na drugą zmianę.


Kategoria 0-50 km


  • DST 64.41km
  • Teren 40.00km
  • Czas 04:01
  • VAVG 16.04km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Podjazdy 447m
  • Sprzęt Cube
  • Aktywność Jazda na rowerze

Borne Sulinowo

Poniedziałek, 23 września 2024 · dodano: 29.12.2024 | Komentarze 0

Na koniec wyjazdu trasa z Czaplinka do Bornego Sulinowa. Dużo piachu i kilometry "kocich łbów". Za to bardzo ładne widoki na Jezioro Pile.Muzeum nie zwiedzamy bo czasu mało, trzeba dziś jeszcze wrócić. Jedziemy za to zobaczyć ruiny Domu Oficera. Wracamy do auta, spakować się i do domu.

















  • DST 94.72km
  • Teren 45.00km
  • Czas 05:43
  • VAVG 16.57km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Podjazdy 703m
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Połczyn Zdrój

Niedziela, 22 września 2024 · dodano: 29.12.2024 | Komentarze 0

Ze Złocieńca do Czaplinka szlakami, następnie wzdłuż brzegów jezior Nątlino i Dołgie Wielkie. Potem miejscowość Sikory i wzdłuż brzegów Jeziora Żerdno. Następnie Stare Drawsko (tutaj ruiny zamku Drahim, niestety otwarte tylko w wakacje), Kluczewo, Czarnkowie i do Rezerwatu Dolina Pięciu Jezior (tutaj szlaki bardzo wymagające). Jeszcze kawałeczek przez Brzękowice, Zdroje, Ogartówko i dojeżdżamy do Połczyn Zdroju. Kółko po parku zdrojowym, napić się wody leczniczej (w niedużej, zabytkowej pijalni Joasia) i jedziemy do początku drogi rowerowej po trasie wąskotorówki. A nią już wygodnie ale widokowo (można podziwiać głębokie wąwozy i malownicze pagórki) wracamy do Złocieńca.















  • DST 100.20km
  • Teren 70.00km
  • Czas 05:58
  • VAVG 16.79km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Podjazdy 851m
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Skrajem poligonu

Sobota, 21 września 2024 · dodano: 28.11.2024 | Komentarze 0

Dziś ze Złocieńca do Drawska Pomorskiego, potem bardzo fajnymi leśnymi ścieżkami wzdłuż brzegów Jeziora Lubie oraz szlakami w pobliżu poligonu (na leśnych drogach pełno ślepaków)  i powrót lasami. Po drodze spotkaliśmy ekipę ze Szczecina na fullach, o dziwo mili i rozmowni, dość długi odcinek jechaliśmy razem.
Podobno gdy są manewry to można zobaczyć sporo wojskowego sprzętu ale dziś cisza i spokój. Fajna trasa, zróżnicowane tereny, zwłaszcza widoki na jeziora super.
Złocieniec ruiny zamku:


Złocieniec zabytkowa Aleja Grabowa:


Złocieniec słynny Jędrzejowy smok (świeci, porusza skrzydłami i zieje ogniem):

Drawsko Pomorskie:














  • DST 75.38km
  • Teren 50.00km
  • Czas 04:29
  • VAVG 16.81km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Podjazdy 560m
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pojezierze Drawskie

Piątek, 20 września 2024 · dodano: 28.11.2024 | Komentarze 0

Na wrześniowy wyjazd wybraliśmy się na Pojezierze Drawskie. Tereny mniej znane a podobno atrakcyjne. Na pewno całkowicie nieatrakcyjny jest dojazd. W tym samym czasie dojechalibyśmy pod granicę Austrii ze Słowenią... W każdym razie tereny są bardzo ładne i jeśli tylko ktoś mieszka bliżej spokojnie można się wybrać. Dużo pagórków, jezior (nie ogrodzonych!), lasów. Ukształtowanie terenu przypomina mi trochę południową Jurę. Czyli chwilami nie jest łatwo. Szlaki są dobre na rower górski i jadąc takim rzeczywiście skorzystamy z uroków tej krainy. Sporo odcinków po kamolach i piachach. Jest też trochę szutrów i całkiem udanych polnych i leśnych ścieżek. A także 30-km droga rowerowa po trasie dawnej kolejki wąskotorowej (Złocieniec - Połczyn Zdrój)
Bazę mamy w Złocieńcu. Dziś kółko wzdłuż brzegów Jeziora Siecino w stronę Połczyna i nad Jeziora Drawsko i Kosino.













  • DST 30.10km
  • Teren 25.00km
  • Czas 01:22
  • VAVG 22.02km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Podjazdy 153m
  • Sprzęt Cube
  • Aktywność Jazda na rowerze

Janów

Czwartek, 12 września 2024 · dodano: 28.11.2024 | Komentarze 0

Do pracy na drugą zmianę.


Kategoria 0-50 km


  • DST 51.93km
  • Teren 30.00km
  • Czas 02:56
  • VAVG 17.70km/h
  • VMAX 33.00km/h
  • Podjazdy 201m
  • Sprzęt Cube
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn

Środa, 4 września 2024 · dodano: 28.11.2024 | Komentarze 0


Kategoria 50 - 100 km


  • DST 82.97km
  • Teren 70.00km
  • Czas 04:50
  • VAVG 17.17km/h
  • VMAX 29.00km/h
  • Podjazdy 146m
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bory Dolnośląskie II

Niedziela, 1 września 2024 · dodano: 23.11.2024 | Komentarze 0

Drugi dzień buszowania po Borach. Dziś kółko na obszarze między granicą, Gozdznicą, Świętoszowem, Węglińcem, Ruszowem. Trasa niemal w całości leśnymi duktami i ścieżkami. W większości są świetnej jakości, czasem trochę piachu. Turystów nadal brak. Spotkaliśmy tylko jedną parę na rowerach i kilku miejscowych a poza tym pustki. I dobrze. Wszędzie przygotowane parkingi, wiaty, czatownie, ławki. Były nawet singletracki wykonane przez Nadleśnictwo Ruszów. Całkiem udane i bardzo dobrze oznaczone.
Trasy nie ma sensu opisywać, po prostu jeździsz sobie po lesie ciesząc się spokojem.
Z ciekawostek: jedno z miejsc zwie się Święte Jezioro. Dziś wygląda niepozornie ale dawno temu było tutaj ogromne jezioro, święte miejsce dla Serbołużyczan. Później zjawili się osadnicy niemieccy i zaczęli osuszać i regulować aż jezioro zostało już tylko w ludzkiej pamięci. Jakiś czas temu leśnicy odtworzyli coś jakby namiastkę jeziora. Wody jest na 50cm, powstał obszar podmokłych łąk, doskonałe siedlisko dla różnych gatunków ptaków. Mokradła można obserwować z wieży widokowej, obok przygotowano też stoły i ławki. Wiedzieliśmy ciekawe ptaszysko: głos nietypowy, wielkie to to było, z białymi pasami na spodzie skrzydeł. Na pewno nie jastrząb i nie myszołów. Nie znam się zbyt dobrze ale internet podpowiada, że to była kania ruda. 
Naprawdę miło spędzony dzień. Wracamy do auta (mogliśmy je zostawić obok kwatery) spakować rowery i do domu. Warto byłoby tu wrócić.

Użytek ekologiczny Święte Jezioro:


W Borach Dolnośląskich:



Singletracki:



Jedna z czatowni: