Info
Suma podjazdów to 581592 metrów.
Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2025, Kwiecień3 - 0
- 2025, Marzec7 - 2
- 2024, Grudzień1 - 0
- 2024, Listopad1 - 0
- 2024, Październik5 - 0
- 2024, Wrzesień9 - 0
- 2024, Sierpień9 - 4
- 2024, Lipiec11 - 2
- 2024, Czerwiec17 - 16
- 2024, Maj16 - 9
- 2024, Kwiecień6 - 4
- 2024, Marzec14 - 14
- 2024, Luty7 - 3
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad7 - 0
- 2023, Październik15 - 0
- 2023, Wrzesień23 - 0
- 2023, Sierpień15 - 25
- 2023, Lipiec14 - 4
- 2023, Czerwiec15 - 11
- 2023, Maj16 - 4
- 2023, Kwiecień19 - 0
- 2023, Marzec14 - 0
- 2023, Luty3 - 0
- 2023, Styczeń9 - 8
- 2022, Grudzień2 - 4
- 2022, Listopad14 - 3
- 2022, Październik20 - 2
- 2022, Wrzesień12 - 0
- 2022, Sierpień18 - 4
- 2022, Lipiec17 - 8
- 2022, Czerwiec21 - 0
- 2022, Maj23 - 0
- 2022, Kwiecień19 - 3
- 2022, Marzec16 - 2
- 2022, Luty8 - 0
- 2022, Styczeń7 - 0
- 2021, Grudzień1 - 0
- 2021, Listopad9 - 2
- 2021, Październik14 - 2
- 2021, Wrzesień19 - 25
- 2021, Sierpień14 - 10
- 2021, Lipiec15 - 12
- 2021, Czerwiec19 - 6
- 2021, Maj20 - 2
- 2021, Kwiecień17 - 10
- 2021, Marzec17 - 6
- 2021, Luty5 - 2
- 2021, Styczeń5 - 2
- 2020, Grudzień12 - 6
- 2020, Listopad16 - 8
- 2020, Październik12 - 11
- 2020, Wrzesień19 - 6
- 2020, Sierpień15 - 5
- 2020, Lipiec14 - 18
- 2020, Czerwiec17 - 6
- 2020, Maj18 - 10
- 2020, Kwiecień16 - 18
- 2020, Marzec12 - 33
- 2020, Luty6 - 12
- 2020, Styczeń6 - 5
- 2019, Grudzień4 - 1
- 2019, Listopad5 - 6
- 2019, Październik5 - 7
- 2019, Wrzesień7 - 3
- 2019, Sierpień9 - 2
- 2019, Lipiec11 - 4
- 2019, Czerwiec8 - 4
- 2019, Maj7 - 6
- 2019, Kwiecień3 - 0
- 2019, Marzec4 - 14
- 2019, Styczeń1 - 2
- 2018, Grudzień2 - 6
- 2018, Listopad5 - 16
- 2018, Październik8 - 4
- 2018, Wrzesień13 - 12
- 2018, Sierpień16 - 32
- 2018, Lipiec5 - 12
- 2018, Czerwiec12 - 13
- 2018, Maj13 - 13
- 2018, Kwiecień12 - 28
- 2018, Marzec3 - 7
- 2018, Luty1 - 2
- 2017, Grudzień3 - 2
- 2017, Listopad1 - 0
- 2017, Październik9 - 2
- 2017, Wrzesień12 - 0
- 2017, Sierpień18 - 12
- 2017, Lipiec14 - 5
- 2017, Czerwiec9 - 21
- 2017, Maj16 - 37
- 2017, Kwiecień13 - 18
- 2017, Marzec9 - 19
- 2017, Luty2 - 4
- 2017, Styczeń1 - 4
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad1 - 9
- 2016, Październik15 - 8
- 2016, Wrzesień21 - 15
- 2016, Sierpień24 - 26
- 2016, Lipiec15 - 20
- 2016, Czerwiec17 - 17
- 2016, Maj11 - 8
- 2016, Kwiecień15 - 2
- 2016, Marzec5 - 0
- 2016, Luty2 - 2
- 2016, Styczeń3 - 12
- 2015, Grudzień9 - 10
- 2015, Listopad17 - 35
- 2015, Październik6 - 9
- 2015, Wrzesień16 - 18
- 2015, Sierpień23 - 52
- 2015, Lipiec16 - 55
- 2015, Czerwiec17 - 36
- 2015, Maj21 - 50
- 2015, Kwiecień19 - 29
- 2015, Marzec12 - 38
- 2015, Luty4 - 13
- 2015, Styczeń5 - 6
- 2014, Grudzień10 - 29
- 2014, Listopad10 - 33
- 2014, Październik14 - 40
- 2014, Wrzesień19 - 63
- 2014, Sierpień18 - 68
- 2014, Lipiec16 - 51
- 2014, Czerwiec16 - 78
- 2014, Maj21 - 52
- 2014, Kwiecień11 - 24
- 2014, Marzec13 - 43
- 2014, Luty10 - 21
- 2014, Styczeń9 - 31
- 2013, Grudzień15 - 41
- 2013, Listopad14 - 29
- 2013, Październik11 - 28
- 2013, Wrzesień19 - 82
- 2013, Sierpień22 - 55
- 2013, Lipiec15 - 60
- 2013, Czerwiec23 - 81
- 2013, Maj24 - 63
- 2013, Kwiecień24 - 77
- 2013, Marzec5 - 42
- 2013, Luty10 - 41
- 2013, Styczeń7 - 23
- 2012, Grudzień20 - 39
- 2012, Listopad22 - 81
- 2012, Październik21 - 67
- 2012, Wrzesień22 - 37
- 2012, Sierpień24 - 37
- 2012, Lipiec18 - 17
- 2012, Czerwiec19 - 0
- 2012, Maj15 - 11
- 2012, Kwiecień9 - 0
- 2012, Marzec6 - 0
- 2012, Luty1 - 2
- 2012, Styczeń1 - 0
- 2011, Październik1 - 0
- 2011, Wrzesień6 - 2
- 2011, Lipiec2 - 0
- 2011, Czerwiec8 - 9
- 2011, Maj1 - 0
- 2011, Kwiecień1 - 0
- 2010, Sierpień2 - 0
- 2010, Lipiec5 - 0
- 2010, Czerwiec2 - 0
0-50 km
Dystans całkowity: | 14419.93 km (w terenie 6212.54 km; 43.08%) |
Czas w ruchu: | 624:15 |
Średnia prędkość: | 18.78 km/h |
Maksymalna prędkość: | 65.60 km/h |
Suma podjazdów: | 67098 m |
Suma kalorii: | 9202 kcal |
Liczba aktywności: | 408 |
Średnio na aktywność: | 35.34 km i 1h 54m |
Więcej statystyk |
- DST 41.30km
- Teren 35.00km
- Czas 01:58
- VAVG 21.00km/h
- VMAX 40.00km/h
- Podjazdy 284m
- Sprzęt Vision
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn z ekipą
Czwartek, 31 sierpnia 2017 · dodano: 08.10.2017 | Komentarze 0
- DST 45.50km
- Teren 35.00km
- Czas 02:36
- VAVG 17.50km/h
- VMAX 47.00km/h
- Podjazdy 1088m
- Sprzęt Vision
- Aktywność Jazda na rowerze
Wielka Sowa
Poniedziałek, 28 sierpnia 2017 · dodano: 08.10.2017 | Komentarze 0
- DST 46.78km
- Teren 35.00km
- Czas 03:22
- VAVG 13.90km/h
- VMAX 54.90km/h
- Podjazdy 1202m
- Sprzęt Cube
- Aktywność Jazda na rowerze
Wysoki Kamień i Boborowe Skały
Środa, 16 sierpnia 2017 · dodano: 16.08.2017 | Komentarze 1
Od rana chmury straszą deszczem (synoptycy także), toteż postanawiamy nie odjeżdżać zbyt daleko.
Postanowiliśmy wybrać się na Wysoki Kamień. Podjazd jest w terenie, bardzo sztywny i stromy. Na górze odpoczywamy chwilę. Następnie jedziemy czerwonym pieszym do Rozdroża pod Zwaliskiem i stamtąd zjazd zielonym pieszym (końcówka sprowadzona) do drogi szutrowej. A potem krążyliśmy sobie różnymi łatwiejszymi i trudniejszymi ścieżkami. Podjechaliśmy też do Bobrowych Skał, bardzo ładne miejsce, na wierzchołku jest taras z pięknym widokiem na Karkonosze. Zajrzeliśmy także do średniowiecznej Osady Kopaniec. A w jednym miejscu przyleciał do mnie owczarek niemiecki, gdy zobaczyłam tę wielką bestię przy drodze zatrzymałam się bo lepiej nie jechać (może nas wziąć za uciekającą zdobycz) tylko poczekać jak się pies zachowa. A tymczasem ten podleciał z drugiej strony roweru, wsadził głowę pod rękę i zażądał głaskania:)
Wycieczka krótka ale miła, choć miejscami sił nieco brakowało.
Widok z Wysokiego Kamienia © Skowronek
Na Wysokim Kamieniu © Skowronek
Wysoki Kamień © Skowronek
Na szlaki II © Skowronek
Zielony szlak pieszy © Skowronek
Ruiny Hochstein Hutte © Skowronek
Widoczek © Skowronek
Na szlaku © Skowronek
U podnóża Bobrowych Skał © Skowronek
Widok z Bobrowych Skał © Skowronek
Na wierzchołku Bobrowych Skał © Skowronek
Osada Kopaniec © Skowronek
- DST 46.49km
- Teren 25.00km
- Czas 02:40
- VAVG 17.43km/h
- VMAX 32.00km/h
- Podjazdy 458m
- Sprzęt Cube
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Taty
Czwartek, 10 sierpnia 2017 · dodano: 14.08.2017 | Komentarze 0
- DST 44.79km
- Teren 35.00km
- Czas 02:27
- VAVG 18.28km/h
- VMAX 36.00km/h
- Podjazdy 368m
- Sprzęt Cube
- Aktywność Jazda na rowerze
Eksploracja lokalna
Niedziela, 6 sierpnia 2017 · dodano: 06.08.2017 | Komentarze 0
Czyli w poszukiwaniu nowych ścieżek. Bo człek w kółko to samo jeździ a tak przynajmniej ma coś nowego. Był zatem chaszczing, krzaczing i koleiny. A także takowe ścieżki, na których gęba uśmiechnięta od ucha do ucha. Początek to czerwony szlak rowerowy w stronę Brzyszowa, po drodze skręt na mocno zarośnięty czarny szlak rowerowy. Następnie w Brzyszowie na ową szutrówkę, który Rafał ostatnio wypatrzył. Mogłaby być lepiej ubita bo żwir umyka spod kół. Potem nieudany atak na Górę Trzech Jaskiń - okazuje się, że jednak trzeba było zjechać w dół. Następnie od żwirówki prosto i był to kiepski wybór bo o ile w lesie jest git o tyle po wyjeździe na pola zaczynają się głębokie koleiny. Do tego zarośnięte i łatwo się tam wywalić można. Tak czy inaczej dowleklim się (nieco rozczarowani) do jeziorka krasowego. Chwila przerwy i podążamy szutrówką za torami. A potem przez tory i asfaltem w stronę Olsztyna, jednakowoż wnet skręcamy w lewo (przy przystanku) na ową ścieżynkę uroczą (odkrytą niedawno) do Turowa wiodącą.
W Turowie zaś asfaltem w stronę Olsztyna, jednak czujny nasz wzrok chciwie wypatruje po lewej zjazdu w teren. I po chwili: JEST. Nowa ścieżka. Wspinamy się na pagórek, po drodze cudne widoki. Potem zjazd. Takoż cudny, jednak skręcilim w lewo i wpadlim komuś na posesję. Kolega Adrian słusznie radzi by zmykać zanim nas burki wyczują. Wracamy pod górę, trza jechać w prawo, potem w dół i wyjeżdża się w Przymiłowicach naprzeciw ścieżki rowerowej. Zadowoleni zjeżdżamy do Olsztyna, zadowoleni gdyż nowo odkryta dróżka istotnie zachwycająca była. Na rynku stoi Bike Cafe zatem urządzamy przerwę na kawkę. To znaczy Adrian i Maciek biorą kawę, ja skusiłam się na czekoladę i to był błąd bo owszem, super gęsta i dużo. Ale jak dla mnie za bogata i nie mogłam sobie z nią dać rady:)
Pora wracać bo Rafał idzie do pracy na drugą zmianę i czas goni. Tym sposobem rozminęliśmy się z Edytkami, może następnym razem.
Jedziemy do Skrajnicy ale tam znów w teren, podjazd na kolejną górkę (Dolny Ostrówek) i w terenie do torów. Przez hutę i do domku. Super wycieczka:)
Zjeżdżamy na czarny szlak rowerowy © Skowronek
Krzaczing © Skowronek
Jeziorko Krasowe w Kusiętach © Skowronek
Ścieżka Kusięta - Turów © Skowronek
Nowa ścieżka między Turowem a Przymiłowicami © Skowronek
Ścieżka wiodąca z Ostrówka do torów © Skowronek
- DST 43.50km
- Teren 35.00km
- Czas 02:22
- VAVG 18.38km/h
- VMAX 43.00km/h
- Podjazdy 365m
- Sprzęt Cube
- Aktywność Jazda na rowerze
Skarzawa
Niedziela, 16 lipca 2017 · dodano: 30.07.2017 | Komentarze 1
- DST 38.60km
- Teren 25.00km
- Czas 01:58
- VAVG 19.63km/h
- VMAX 38.90km/h
- Sprzęt Cube
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Wtorek, 11 lipca 2017 · dodano: 11.07.2017 | Komentarze 0
- DST 47.80km
- Teren 35.00km
- Czas 02:18
- VAVG 20.78km/h
- VMAX 43.40km/h
- Sprzęt Cube
- Aktywność Jazda na rowerze
Bunkry w Zrębicach
Poniedziałek, 10 lipca 2017 · dodano: 11.07.2017 | Komentarze 0
- DST 40.84km
- Teren 20.00km
- VMAX 36.00km/h
- Sprzęt Cube
- Aktywność Jazda na rowerze
Łódź i okolice
Piątek, 7 lipca 2017 · dodano: 11.07.2017 | Komentarze 0
Kolejny super wyjazd do Goździków:) Przekładany chyba ze sto razy bo a to pogoda do bani, a to w weekend trzeba było do pracy iść... Wreszcie udało się - w południe meldujemy się pod klasztorem w Łagiewnikach.
Za chwilę zjawia się Mariusz i oto wycieczkę czas zacząć. Choć przyznać muszę szczerze, iż przesłany nam wcześniej plan piątkowego zwiedzania burzy nieco mój spokój gdyż wymaga jeżdżenia po mieście. Po dużym mieście... A miejskie kilometry zwykle wywołują u mej osoby nerwową wysypkę, palpitacje tudzież migrenę. Lecz nic na ten temat nie śmiem pisnąć, trza być twardym, raz kozie i tak dalej, jedziemy.
Jeśli coś poplątam proszę mnie poprawić:
Klasztor zostaje na koniec (bo popołudniu ma padać). Najpierw kapliczki. Tak mówi Goździk: kapliczki. Wyobrażasz sobie takie małe, przydrożne ale te są całkiem spore, do tego drewniane, XVIII-wieczne i cudami słynące. Do tego stoją sobie pośród bardzo zielonego lasu. Śliczne. Kapliczki św. Rocha i Antoniego.
Potem podążamy przez Las Łagiewnicki. Baaardzo ładny. I ścieżki super. Goździk prowadzi nas nad Arturówek. Taki zbiornik wody, ładnie zagospodarowany, ponoć ulubione miejsce wypadów mieszkańców Łodzi. Już teraz jest tam sporo ludzi.
Następnie Mariusz prowadzi nas do Miejsca Pamięci - Więzienia Radogoszcz. Rozszerzone Więzienie Policyjne utworzone w 1940 roku w dawnej fabryce włókienniczej. Obecnie mieści muzeum. Miejsce zmusza do refleksji. Jest bardzo ponure. Podczas czytania historii aż się słabo robi...
Wjeżdżamy w serce miasta. Ciśnienie rośnie... Jedziemy wygodną asfaltową drogą rowerową. Piesi pilnują swojego chodnika. Na skrzyżowaniach nawet nie musimy się zatrzymywać bo kierowcy przepuszczają nas bez szemrania. Napięcie spada... Hmm całkiem fajna ta Łódź.
Dojeżdżamy do Manufaktury. Ale ładna... Miejsce super zagospodarowane. I nawet plażę mają. Rozglądamy się na prawo i lewo, ho ho, "achy i ochy". Goście z prowincji przyjechali, he he
Tuż obok jest pałac Poznańskich, obecnie mieści Muzeum Miasta Łodzi. Jest ogromny, ma rzeźbioną fasadę i naprawdę robi wrażenie. Tutaj ścieżek już nie ma, więcej kręcimy asfaltem, chwilami chodnikiem ale jest ok. Duży ruch, do tego tramwaje, mega duże ronda ale jedziemy bez przykrości. Dziwne...
Tym sposobem dojeżdżamy do Kanału Dętka. "To tu" Mówi Goździk. "Ale gdzie?" Rozglądam się na prawo i lewo. Stoimy na dużym placu. "A gdzie to muzeum?" "A tam" - pokazuje metalową kopułę ledwo wystającą nad poziom gruntu. Gdyby nie ochroniarz siedzący przy wejściu (a raczej zejściu) można przegapić.
Za chwilę krętymi schodami schodzimy pod ziemię. Za biurkiem siedzi sobie pan przewodnik, ma bilety i pieczątkę, wejście taniutkie, na turystów czekają kaski (nieobowiązkowe) i latarki. I podziemna trasa turystyczna. Kanał (a właściwie zbiornik na wodę) obudowany cegłą, są pamiątkowe zdjęcia i różne akcesoria pracowników wodociągów. Super klimat i oczywiście kolejna porcja "ochów i achów". Pogadalim także z przewodnikiem. Rafał opowiedział panu nasze wrażenia z jazdy i zwiedzania Łodzi, aż ten się lekko wzruszył takim wychwalaniem jego miasta.
Zachwyceni Dętką wracamy na powierzchnię. Plac na niej zwie się Placem Wolności. Stoi tam pomnik Kościuszki, ratusz (wymaga jeszcze remontu), bardzo ładny kościół (także w remoncie) i rozpoczyna się słynna ulica Piotrkowska (wielce elegancka).
Ale to jeszcze nie koniec zwiedzania. Sprawnie podążamy do kolejnego Miejsca Pamięci - stacji Radegast. Zmusza do refleksji, zwłaszcza gdy wejdziesz do jednego z (oryginalnych) wagonów...
Jedziemy jeszcze na cmentarz żydowski, jest ogromny, niestety w piątki otwarty tylko do 15.00, spóźniliśmy się, trudno, następnym razem.
Pora udać się poza miasto. W pamięci utkwił mi zwłaszcza odcinek niebieskiego szlaku pieszego, wiodącego ścieżką po grobli, kluczącego między dużymi drzewami, po prostu super.
Acha, poszukiwaliśmy jeszcze źródeł Bzury, prawie się udało bo ogrodzenie powstrzymało zapędy eksploratorskie:)
Jechaliśmy także czarnym szlakiem rowerowym (na którym zaliczyłam glebę, pokonała mnie Górka Ślimaka he he) do kościoła mariawitów, gdzie Mariusz poratował H2O2.
Po trochu zaczyna pokrapywać deszcz, akurat w porę wracamy na parking. Odwiedzamy jeszcze klasztor franciszkanów, kościół jest otwarty, można spokojnie wejść do środka.
Pakujemy rowery do aut i jedziemy do Głowna na kolację. W międzyczasie rozpadało się na dobre i nici z wieczornych pogaduch na tarasie ale posiedzielim sobie w domu i gadali, i gadali opychając się przy tym chrupkami. To jest bardzo ciepły dom i to nie tylko pod względem temperatury:)
Tak minął nam pierwszy dzień pobytu w Głownie. I tyle atrakcji, nowości a także miejsc, które dały do myślenia...
Zdjęcia jutro bo późno już.
- DST 36.47km
- Teren 25.00km
- Czas 01:54
- VAVG 19.19km/h
- VMAX 35.20km/h
- Podjazdy 226m
- Sprzęt Cube
- Aktywność Jazda na rowerze
Dębowiec
Niedziela, 2 lipca 2017 · dodano: 02.07.2017 | Komentarze 0
Parę kilometrów późnym popołudniem. Ostatnio czasu brak.
Niebieski szlak pieszy © Skowronek
Dębowiec. Czarny szlak pieszy © Skowronek
Na "Pożarówce" © Skowronek