Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Skowronek z miasteczka Jura K-Cz. Mam przejechane 114424.38 kilometrów w tym 31109.04 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.54 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 582241 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Skowronek.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

powyżej 100 km

Dystans całkowity:32711.50 km (w terenie 6391.00 km; 19.54%)
Czas w ruchu:1379:23
Średnia prędkość:20.50 km/h
Maksymalna prędkość:70.00 km/h
Suma podjazdów:168343 m
Suma kalorii:18852 kcal
Liczba aktywności:272
Średnio na aktywność:120.26 km i 5h 52m
Więcej statystyk
  • DST 108.56km
  • Teren 2.00km
  • Czas 04:25
  • VAVG 24.58km/h
  • VMAX 56.90km/h
  • Podjazdy 869m
  • Sprzęt Merida Scultura
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łutowiec

Niedziela, 25 października 2020 · dodano: 25.10.2020 | Komentarze 3

Koledzy odwołali przyjazd, nie pozostaje więc nic innego niż wyjść na szosę. Rano mgła więc wyjazd dopiero w południe. Trasa do Łutowca, znana i lubiana, taki szosowy spacer. W drodze powrotnej spotkanie z Damianem, kawałek jedziemy razem. Kusięta - Turów - Zagórze - Okrąglik - Śmiertny Dąb - Janów - Złoty Potok - Trzebniów - Łutowiec - Mirów - Żarki - Ostrężnik - Siedlec - Suliszowice - Biskupice - Olsztyn - Kusięta.



Kategoria Jura, powyżej 100 km


  • DST 110.86km
  • Teren 2.00km
  • Czas 04:25
  • VAVG 25.10km/h
  • VMAX 56.90km/h
  • Podjazdy 918m
  • Sprzęt Merida Scultura
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łutowiec

Sobota, 10 października 2020 · dodano: 10.10.2020 | Komentarze 0

Miał być wyjazd w góry ale Rafał się przeziębił (nie, to nie Covid tylko czwartkowe wygłupy na szosie...). Jeszcze wczoraj czuł się w miarę ale dziś rano już kiepsko. Wobec tego wyjazd odwołany. Szkoda mi ładnego dnia, waham się ale w końcu wylazłam na szosing. Trochę boję się szosować samotnie ale środowe mtb tak mnie wymęczyło, że nie bardzo mam ochotę na długie rajzy terenowe. Jeśli będzie mi się źle jechało to zawrócę i tyle.
Na hucie kawałek z Anwi, dalej Kusięta, Turów, Bukowno, Zagórze, Okrąglik, trochę terenu do Śmiertnego Dębu i do Janowa. A przy okazji: podobno przy drodze między Janowem a Śmiertnym Dębem zobaczyć można ducha powstańca.
W Janowie trwa rynek, trochę zamieszania ale nawet spokojnie przejechałam. Zaglądam do pracy, zostawię zbędne ciuchy, pomogę trochę kumpeli a przy okazji wypiję herbatkę i zjem.
Po przerwie w dalszą drogę: Trzebniów, Moczydło, Łutowiec, Mirów i Gościńcem, gdzie spotykam Damiana. Trochę pogadaliśmy, okazuje się, że wybraliśmy na dziś niemal identyczne trasy, tyle, że w odwrotnym kierunku.
Zjazd do Żarek a potem (tak jak w środę) jadę obok strażnicy Przewodziszowice, pustelnia (dziś szał...), Ostrężnik, Siedlec (trochę kropi), Suliszowice, Zaborze. A w Zaborzu mija mnie szosowiec i pyta czy chcę się zabrać. W sumie czemu nie, może utrzymam koło. Tym sposobem mam błyskawiczną podwózkę do Olsztyna, gdzie nasze drogi się rozchodzą, dziękuję i skręcam na Kusięta. Wiatr zaczyna dokuczać ale spokojnie dojechałam do domu.





Kategoria Jura, powyżej 100 km


  • DST 103.50km
  • Teren 2.00km
  • Czas 04:03
  • VAVG 25.56km/h
  • VMAX 48.20km/h
  • Podjazdy 808m
  • Sprzęt Merida Scultura
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łutowiec

Niedziela, 27 września 2020 · dodano: 27.09.2020 | Komentarze 0

Miała być wycieczka rodzinna i pizza ale pogoda wymusiła zmianę planu. Pojechaliśmy więc na szosing na Jurę. Dawno nie byliśmy w Łutowcu a jest to całkiem miła trasa, z dobrą nawierzchnią. W jedną stronę przez Zrębice, Siedlec, Żarki, Mirów. W drugą Łutowiec, Moczydło, Trzebniów, Złoty Potok, Okrąglik (przy okazji: położyli asfalt między Okrąglikiem a Żurawiem), Zagórze, Bukowno, Kusięta. Niska temperatura i wiatr ale jechało się całkiem ok.


Kategoria Jura, powyżej 100 km


  • DST 154.15km
  • Teren 2.00km
  • Czas 06:05
  • VAVG 25.34km/h
  • VMAX 69.10km/h
  • Podjazdy 895m
  • Sprzęt Merida Scultura
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kulinarnie

Poniedziałek, 21 września 2020 · dodano: 23.09.2020 | Komentarze 0

Jakoś nie było pomysłu na trasę. Wschodni wiatr storpedował Kielce, na Jurze trwa Juromania więc będą tłumy, w Przedborzu byliśmy w tym roku już dwa razy, na Kobiele Rafał nie chce... A jak nie wiesz co ze sobą zrobić to najlepiej coś zjeść.
Tak oto wraz ze Agą, Krzyśkiem i Marcinem podążamy do Gidel na kawę i ciasto. Jesteśmy na tyle wcześnie, że nie ma tłumów jest za to duży wybór smakołyków. Bo później to wyjedzą. Z Gidel jedziemy nową trasą do Cielętnik, zobaczyć jak się miewa lipa (zniszczona w 2017 przez orkan Ksawery). Drzewo żyje i powoli wraca do formy.
Z Cielętnik jedziemy do Koniecpola na pizzę. Niestety akurat dziś nasz lokal (Ambaras)  jest czynny dopiero od 16.00. A to jedyne miejsce gdzie można zjeść coś smacznego. Trudno, jedziemy do innej pizzerii ale kiepskie tam jedzenie.
Pora się zbierać w drogę powrotną. Krzysiek wraca pociągiem (już wcześniej dokuczał mu ból kolana) reszta podąża trasą przez górki. Wąsosz, Podlesie, Bystrzanowice, Mzurów, Postaszowice, Złoty Potok, Janów, terenem do Okrąglika, Zagórze, Bukowno, Kusięta i dom.



Kategoria powyżej 100 km


  • DST 148.35km
  • Czas 05:54
  • VAVG 25.14km/h
  • VMAX 51.10km/h
  • Podjazdy 787m
  • Sprzęt Merida Scultura
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pogorie

Niedziela, 30 sierpnia 2020 · dodano: 31.08.2020 | Komentarze 0

Szosowy wypad w 9-osobowym gronie. Celem miało być Cafe Giro w Siewierzu ale zanim doń dojedziem wpierw trzeba swoje wykręcić. Przeto: Brzeziny, Nierada, Woźniki, Lubsza (ładne widoczki). Dalej: Miasteczko Śląskie, Brynica, Pyrzowice. Obok lotniska jest taras widokowy. Podjechaliśmy doń. Hmm... Powiem tak: gdyby lotnisko nie było niemal całkiem puste a taras zrobili ze dwa razy wyższy to może warto byłoby tam zajrzeć.
Boguchwałowice, Przeczyce. Tutaj jedziemy obok zbiornika Przeczycko-Siewierskiego jednak z drogi nic nie widać. Wojkowice Kościelne i lądujemy u brzegów Pogorii IV. Ostrzegano nas, co tam się wyprawia i faktycznie: co tam się wyprawia... Tłumy. Mimo to panuje względny porządek, każdy użytkownik trzyma się prawej strony i nawet dość sprawnie dojeżdżamy do Pogorii III na obiad. Po obiedzie Antoniów, Ujejsce, Trzebiesławice i Siewierz. Zajrzeliśmy do zamku a potem na rynek. Na rynku znajduje się, wspomniana wyżej, Cafe Giro, kolarska kawiarnia. Jest 15.30 a ciasta już nie ma. Nikt z właścicieli także nie wpadł na pomysł by jakieś zorganizować gdy widzieli, że się kończy. Kawa... Powiem tak: do Gidle Cafe brakuje im lat świetlnych. Może Gidle trochę mnie rozdziadowały ale cóż... Mrożonej wypiłam połowę, niedobra. Może inne kawy są lepsze ale raczej tam nie wrócę by sprawdzić. Na plus miła obsługa i duży, zaciszny ogródek. Tymczasem nadchodzą chmury i obawiamy się prognozowanych burz. Na szczęście im dalej od Siewierza tym jaśniej, chmury sobie poszły. My zaś podążamy przez Pińczyce, Mysłów, Koziegłowy i takimi bocznymi asfalcikami by wyjechać w Gęzynie. Jastrząb, Poczesna, Huta Stara i dom.


Kategoria powyżej 100 km


  • DST 121.51km
  • Teren 3.00km
  • Czas 05:05
  • VAVG 23.90km/h
  • VMAX 55.10km/h
  • Podjazdy 1065m
  • Sprzęt Merida Scultura
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bobolice

Niedziela, 23 sierpnia 2020 · dodano: 26.08.2020 | Komentarze 0

Odwiedzić daaaawno nie widziane zameczki. Plus podjazd Zdów. Oraz śliczne, malownicze okolice Lgoty Gawronnej. A także świetny podjazd wąwozem z Mzurowa do Postaszowic. Zdjęcia późnej (jak limit przywrócą)


Kategoria Jura, powyżej 100 km


  • DST 103.90km
  • Czas 04:05
  • VAVG 25.44km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Podjazdy 528m
  • Sprzęt Merida Scultura
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gidle

Niedziela, 16 sierpnia 2020 · dodano: 20.08.2020 | Komentarze 0

Do Gidel na sernik. Trasa bez pomysłu, aby tylko nie siedzieć cały dzień w domu. Bez zdjęć.




  • DST 130.06km
  • Czas 04:56
  • VAVG 26.36km/h
  • VMAX 55.80km/h
  • Podjazdy 838m
  • Sprzęt Merida Scultura
  • Aktywność Jazda na rowerze

Koniecpol Stary

Niedziela, 9 sierpnia 2020 · dodano: 15.08.2020 | Komentarze 0

Szosowa trasa z Marcinem i Robertem do Koniecpola Starego, trasa ta, co kiedyś: pierwsza połowa pagórki, druga płaska. Fanie ale gorąco.
Zdjęcia nr 1 i 3 są autorstwa Marcina.




Kategoria powyżej 100 km


  • DST 117.05km
  • Czas 04:30
  • VAVG 26.01km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Podjazdy 489m
  • Sprzęt Merida Scultura
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gidle

Niedziela, 2 sierpnia 2020 · dodano: 03.08.2020 | Komentarze 0

Po wczorajszym jest lekkie zmęczenie ale szkoda ładnych dni. Kierunek Gidle (mało górek). Rafał ogłasza strajk wobec czego większość trasy jadę na froncie. Pora się do tego przyzwyczaić.
Kusięta, Turów, Bukowno, Zagórze, Żuraw, Julianka, Sieraków, Staropole, Przyrów, Garnek, Śliwaków, Gidle. W kawiarni pustawo (dziwne...) toteż można w spokoju posiedzieć i coś zjeść. Powrót przez Konary, Bartkowice, Skrzydlów, Łuszczyn, Mstów, Małusy i Kusięta. 

Wyjątkowo ani jednego idioty na drodze, święto. A przepraszam, na Wyżynie Miechowskiej też było ok.



Kategoria powyżej 100 km


  • DST 165.57km
  • Czas 06:47
  • VAVG 24.41km/h
  • VMAX 59.80km/h
  • Podjazdy 672m
  • Sprzęt Merida Scultura
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kobiele Wielkie

Niedziela, 5 lipca 2020 · dodano: 08.07.2020 | Komentarze 0

Po wczorajszym wypadzie czujemy się całkiem dobrze, więc można skoczyć na sernik do Gidel. Trasa standardowa (Mstów, Skrzydlów, Rzeki Wielkie, Konary). W kawiarni do południa pusto, można posiedzieć w spokoju. Dzień ładny, szkoda już wracać. Przeglądam mapę i proponuję Kobiele i Wielgomłyny. No to jedziemy. Kawałek za Gidlami asfalt jest kiepski, potem już same bardzo dobre. W Wielgomłynach odwiedziny sanktuarium i Dębu Wolności (wiek 350-450 lat, wysokość 37.5m, obwód ponad 7,9m). Jest też otwarty sklep i ładny skwer gdzie można posiedzieć w cieniu.



Między Wielgomłynami a Krzętowem jest takie ciekawe Miejsce Pamięci:

Po lewej mamy efektowny widok na charakterystyczny nadajnik i Bukową Górę, z rezerwatem i szybem solnym, pamiętam ją z super wycieczki Mtb po Przedborskim Parku Krajobrazowym sprzed paru lat i jakiś tam sentyment pozostał. Zdjęcia nie robiłam bo aparat za słaby.
W Krzętowie skręcamy na drewniany most na Pilicy.


Upał staje się dokuczliwy, do tego wiatr przybiera na sile. Dojeżdżamy do Maluszyna, następnie Okołowice, Radoszewnica, Soborzyce, Garnek, Skrzydlów, Łuszczyn, Mstów skąd z trudem wspinamy się na Passo Małusso i wreszcie lądujemy w Kusiętach. Jeszcze kawałeczek i dom.